Strona na FB    Strona na YT

Budowanie pozytywnej koncepcji siebie. Kim możesz być sam dla siebie.

Budowanie pozytywnej koncepcji siebie. Kim możesz być sam dla siebie.

Historia o wilku w owczej skórze (dla tych którzy lubią baśnie)

 

Dawno temu lasy były pełne wilków, ludzie bali się chodzić nocą do lasów, należały one do królów puszczy. Jedna z watah była szczególnie piękna, olbrzymie, silne wilki z piękną sierścią. Od lat to właśnie z tego rodu pochodził przywódca wszystkich wilków. Któregoś dnia tropiciele odnaleźli ślady ich kryjówki, nory pod głębokim korzeniem drzewa. Ludzie wrzucili do jamy pochodnie i czekali z wymierzonymi strzelbami. Gdy tylko wilki zaczęły wybiegać z nory, otworzyli ogień. Wilki rzuciły się na mężczyzn, starając się umożliwić ucieczkę samicą z małymi. Tylko jeden mały wilk przetrwał to polowanie. Uciekał głęboko w las, tak długo, aż ustały jakiekolwiek dźwięki i hałasy, biegł i biegł i biegł.

Tego ranka pasło się nieopodal stado owiec. Kiedy jedna z nich przechadzała się rankiem po polanie zobaczyła maleńkie stworzenie śpiące w głębokiej trawie. Myślała, że to jedna z zagubionych owieczek, kiedy podeszła bliżej poczuła swąd dymu i zobaczyła ślady krwi na futrze…wilka, małego wilka. Chciała zacząć beczeć, wszcząć alarm, ale wiedziała, że wtedy przyjdzie właściciel z psami i…. Patrzyła na maleńkiego wilka i postanowiła, że musi go uratować.

Następnego ranka obudził się na polanie, bardzo daleko od swojego domu, pamiętał tylko dym i strzały i nie chciał tam wracać. Zobaczył nad sobą łagodne oczy owcy, która trzymała go bardzo blisko swojego ciała. Owca pracowała cały ranek i z pomocą innych owiec uszyły strój w, którym teraz ukryty był wilczek. On sam dziwnie się czuł, jakby miał inną skórę, ale czuł się bezpiecznie wśród nowej rodziny i nie zadawał wielu pytań. Każdej nocy kiedy wilk spał owca szyła mu nowy strój, który ukrywałby go. 
W ten sposób minęło wiele lat, wilk ukrywał się wśród owiec, nieświadomy swojej prawdziwej natury. Kiedy tylko psy lub ludzie zbliżali się do stada, owce otaczały szczelnie wilka, a on przywykł do ukrywania się, zgadzał się na to i sam ukrywał się najlepiej jak mógł. Wciąż pamiętał tamtą straszną noc, lecz  z każdym dniem stawała się ona coraz bardziej mglista, a życie wśród owiec wygodne i bezpiecznie.
Któregoś dnia wilk poszedł nad strumień napić się wody. Patrzył na zimne, przenikliwe oczy wystające zza owczej skóry i czuł, że coś wewnątrz niego się gotuje, lecz po chwili zmieszany odwracał wzrok i widział owczą skórę. „Jesteś tylko owcą” myślał. Kiedy tak stał nad wodą i patrzył, jeden z płatów owczej skóry zsunął się z jego pyska. Nagle w odbiciu zobaczył wilka, zaczął odpychać się od płytkiego dna łapami, chcąc uciekać. Pojawiła się zanim owca, przytuliła go i szybko naprawiła jego strój. „To tylko zły sen” mówiła. Wilk nie zasnął tej nocy, patrzył w księżyc w pełni i coś w nim wyło, obudziło się coś potężnego i za razem przerażało go to i fascynowało.
Księżyc ukrył się za chmurami, wilk wyczuł znajomą woń. Owce zrobiły się niespokojne.  Z lasu wybiegła wataha wilków, wyjąc i biegnąc w kierunku stada bezbronnych zwierząt. Wilk w owczej skórze również zawył i zaczął biec w kierunku watahy wilków. One stanęły jak osłupiałe. Wilk biegł i z każdym krokiem, owcza skóra pękała, aż wyswobodził się z niej całkowicie. Jego srebrna, królewska sierść lśniła w świetle księżyca. Stanął przed wilkami i powiedział „Odejdźcie stąd , to są moi przyjaciele”. Na czoło watahy wyszedł największy z nich, czarny, stary wilk. „Twoi przyjaciele, przecież jesteś jednym z nas, my wilki zjadamy owce”. „Tych owiec nie dostaniecie, one pomogły mi i opiekowały się mną, należy się im szacunek” odpowiedział. „Stoisz na mojej drodze, odejdź, albo poznasz moje kły”. Srebrny wilk rzucił się na starego wilka. Walczyli długo i zajadle. Doświadczenie z młodością i właśnie co odkrytą mocą. I gdy ponownie zaświecił księżyc, srebrny wilk stał oparty łapami o starego wilka i wył do księżyca.
„Teraz ty jesteś przywódcą, pokonałeś naszego lidera” powiedziały do niego wilki. „Więc uciekajmy stąd zanim przyjdą psy i zapolujmy na zwierzynę, która będzie dla nas prawdziwym wyzwaniem” odrzekł srebrny wilk. Kiedy biegły z powrotem w kierunku lasu, wilk odwrócił się w kierunku polany, gdzie zbite w krąg stały owce i wiedział, że ta która uratowała go, jest szczęśliwa, że odnalazł swoje przeznaczenie. Wysunął się na czoło watahy, srebrna sierść falowała pośród listowia, skąpana w świetle księżyca.

Znaczenie koncepcji samego siebie

Koncepcja samego siebie jest wewnętrznym wyobrażeniem i poczuciem samego siebie. Jest to charakterystyka jaką w czasie swojego życia nauczyłeś się opisywać samego siebie. Bardzo często jest ona w dużym stopniu nieświadoma. Naturalnie budowanie reprezentacji siebie jest skomplikowanym procesem, w dużym stopniu uzależnionym od środowiska wychowania, historii osobistej, jakości relacji rodzinnych, i innych indywidualnych czynników. W najprostszym ujęciu jest to sposób w jaki myślisz o samym sobie.

W NLP uważamy, że zachowanie w stosunku do kogoś lub czegoś jest konsekwencją tego, jaką reprezentację tego czegoś lub kogoś posiadasz w swoim umyśle. Tym samym jeśli jest ktoś na kogo reagujesz złością, lub dystansem, z dużym prawdopodobieństwem, ta sama osoba wzbudza zupełnie odmienne reakcje w kimś innym, na przykład miłości w swoich dzieciach, lub szacunku w pracy. Jest to spowodowane nie tylko odmiennymi wzorcami reakcji, ale również odmiennymi koncepcjami, wyobrażeniami ludzi, sytuacji itp.
Pomyśl na przykład o niedźwiedziach. Jak różne koncepcje niedźwiedzi posiada dziecko, dorosły bojący się dużych zwierząt, leśniczy, miłośnik natury, myśliwy. Dla dziecka to pluszowy misiak, dla dorosłego zagrożenie życia, dla leśniczego skarb natury, dla miłośnika natury fascynujący obiekt obserwacji, a dla myśliwego cel do zastrzelenia lub trofeum do powieszenia na ścianę. Czyż to nie jest fascynujące? Ten sam niedźwiedź, tyle koncepcji. I tym samym tyle, tak różnych reakcji.
W klasycznej psychologii różne szkoły myśli psychologicznej wciąż nie mogą zdecydować się, która relacja ,z  ojcem czy z matką jest najważniejsza w życiu. Rozwiążę za nich ten problem. Według mnie najważniejszą relacją jest relacja jaką posiadasz z samym sobą, a ona bierze się dokładnie z tego w jaki sposób siebie postrzegasz, jak siebie odczuwasz i co wewnętrznie słuchasz na swój temat. Twoja relacja z samym sobą jest konsekwencją tego jaką posiadasz koncepcję samego siebie. Jeśli chcesz, aby ludzie cię lubili, najpierw polub samego siebie. Jeśli chcesz, aby darzyli ciebie szacunkiem, obdarz go samego siebie.
Rozwijanie wewnętrznego obrazu, poczucia siebie i swoich właściwości daje ci możliwość interwencji, w strukturę, która powstawała do tej pory poza twoją świadomością, w dużym stopniu we wczesnym dzieciństwie. Masz możliwość świadomego budowania swojego własnego Ja, w tym kierunku, w jakim chcesz postrzegać samego siebie. Pamiętając o ekologii i udziale nieświadomego umysłu, oraz całej swojej osobowości w rozwiązaniach, które wprowadzasz, możesz wykreować siebie takim jakim pragniesz.
Bardzo ciekawym elementem procesu zmiany, które zaczerpnąłem z Psychologii Zorientowanej na Proces jest fakt, że każda zmiana już dzieje się w twoim życiu. Każdy element potrzebny do twojego rozwoju jako człowieka, jest obecny w twoim polu życia. Może on wydawać się atrakcyjny, albo odpychający, ciekawy, energetyczny, jest oddzielony jednak od tożsamości, od koncepcji samego siebie. Możesz zauważyć to w procesie, który opisuję poniżej. Opiszę dokładniej to zjawisko w kolejnych artykułach.
Poniższy proces jest jedną z możliwości interwencji w obraz samego siebie. Jest wiele innych dróg do transformacji koncepcji siebie samego np. stosowanie metafor. Słynny test drzewa stworzony przez Carla G. Junga, polega na tym, że na kartce papieru rysujesz drzewo, które reprezentuje ciebie. Rysunek drzewa jest nieświadomą metaforą, projekcją twojego Ja, jego cech i właściwości. Niektóre „drzewowe” metafory już na stałe weszły do codziennego języka. Mówimy : „On zupełnie nie ma korzeni” ,albo „Jest twarda jak dąb”. 
Pamiętam kiedyś, jeden z klientów powiedział, że jest jak zepsuty samochód. Pracowaliśmy z nim w całości na poziomie metaforycznym, dodając, zmieniając kolejne elementy samochodu, tak długo aż z zepsutego Poloneza, poczuł się dopiero co wyjeżdżającym z myjni Bentleyem. 
Reorganizacja reprezentacji siebie jest potężnym procesem, który może zupełnie zmienić twój stosunek do samego siebie, no bo przyznasz, że zupełnie inaczej traktujesz siebie, kiedy postrzegasz siebie jako starego Poloneza, a inaczej ,gdy widzisz siebie jako zabytkową, klasową limuzynę. Zmiana percepcji samego siebie w naturalny sposób wpływa na twoje zachowanie,  także na to jak postrzegać i zachowywać się w stosunku do ciebie będą inni ludzie.
Proces Budowania Pozytywnej Koncepcji Siebie (stworzony w Polskiej Akademii NLP)
1. Pomyśl o osobie, grupie ludzi, miejscu, zwierzęciu, przedmiocie czy jakikolwiek innym elemencie, który jest dla ciebie bardzo ważny, który przyciąga twoją uwagę, z którym jesteś mocno związana. Pomyśl o kimś, lub o czymś bardzo dla ciebie znaczącym.
2. Używając swojej wyobraźni, możesz zamknąć oczy i zobaczyć, poczuć tego kogoś lub to coś w swoim polu widzenia. Obejrzyj ten element dokładnie, zobacz jakie ma właściwości, jakie spełnia funkcje. Co tak cennego daje to coś tobie, co ty bierzesz wartościowego i potrzebnego tobie od tego elementu?
3. Kiedy odnajdziesz wartość, która jest dla ciebie bardzo istotna, możesz zapytać sam siebie jaką wartość niesie w sobie ta wartość. Na przykład jeśli jakaś grupa ludzi daje ci poczucie bezpieczeństwa, zapytaj się co daje ci bezpieczeństwo, na przykład swobodę, co daje ci swoboda, wolną ekspresję siebie i tak dalej, aż odkryjesz bardzo głębokie, podstawowe wartości. (więcej o tego typie procesach możesz przeczytać w styczniowym newsleterze dotyczącym celów i stanów rdzeniowych)
4. Teraz zobacz w jaki sposób jesteś połączony z tym elementem. Jak wygląda połączenie ciebie i tego elementu, osoby lub miejsca itp., które jest dla ciebie bardzo ważne i zawiera istotne wartości i właściwości.
5. Wyobraź sobie, że w twoim polu widzenia pojawiasz się ty sam. Stwórz jakiś symboliczny sposób, aby element z punktu 1-4 przekazał wyobrażonemu tobie z punktu 5 wszystkie właściwości i wartości. Kiedy proces przekazywania zakończy się, a twój obraz siebie już ma te wszystkie właściwości i wartości, przyjrzyj mu się wyraźnie.
6. Ostatnim krokiem jest zbudowanie z samym sobą, takiego samego połączenia jakie miałeś z pierwotnym elementem z punktu 1-4. Możesz przenieść to połączenie z elementu, na samego siebie.
7. Proces ten możesz powtarzać z wszystkim co jest dla ciebie ważne, z czym myślisz, że nie mogłabyś się rozstać, z ludźmi i rzeczami, które są dla ciebie niesamowicie wartościowe i ważne, z miejscami z marzeń. Możesz rozszerzyć swoje Ja o wszystkie elementy, które są dla ciebie atrakcyjne i istotne.
Pamiętaj, że wszystkie procesy NLP możesz modyfikować według swoich preferencji, tak aby proces przebiegał jak najkorzystniej dla ciebie. Intencją powyższego procesu jest, aby na metaforycznym poziomie odnaleźć właściwości i wartości projektowane na dany obiekt i nanieść je na twój własny obraz siebie, z zachowaniem połączenia jakie miałeś z danym elementem. Eksperymentuj, baw się!

Na zakończenie Król Lew

Jakiś czas temu oglądałem z moim synkiem Króla Lwa. Jeden z piękniejszych momentów jest wtedy, gdy Simba, lew, który uciekł z królestwa ze strachu przed karą za zbrodnię, której nie popełnił.  Powraca, aby spotkać mędrca i szamana – małpę Rafikiego. Ten prowadzi go do sadzawki, w którą gdy Simba się wpatruje, pojawia się twarz jego ojca, wielkiego króla. Ojciec przypomina Simbie, jego prawdziwą naturę i naturalne miejsce w cyklu życia oraz rolę do spełnienia. Mówi : „Pamiętaj kim jesteś synu, pamiętaj kim jesteś!” Simba po spotkaniu z wizją ojca odzyskuje samego siebie, widzi siebie takim jakim jest, wielkim i potężnym lwem, gotowym do walki o odzyskanie swojego królestwa z rąk, czy właściwie łap, złego wuja. 

Tak ważne jest w naszych życiach, odnalezienie nauczyciela, który poprowadzi ciebie do twojej prawdziwej natury. W czasie całego naszego życia podejmujemy decyzje o tym jacy jesteśmy i często ten obraz nas jest wierny i korzystny dla nas. Zdarza się jednak, także, iż postrzegasz siebie poprzez wydarzenia na, które nie miałeś wpływu, lub nie było obok ciebie kogoś, kto pomógłby ci zrozumieć istotę twojego doświadczenia. Każdy z nas jest niepowtarzalny, i posiadasz naturalne predyspozycje i talenty, które czekają na przebudzenie. Prawdziwy nauczyciel nie przejdzie tej drogi za ciebie, być może nawet jej nie wskaże, ale na pewno pomoże ci odszukać ją w tobie.